W niedzielę zakończyliśmy dwudniowe seminarium z Nickiem Gudge. 4 sesje treningowe każdego dnia, odkrywanie oczywistości taijiquan i bolące nogi - tak krótko można podsumować to, co się działo. Każdy zrobił krok (lub więcej kroków) na własnej drodze do zrozumienia czym jest taijiquan. Dalszy progres zależy od tego ile sami włożymy w to czasu, potu i serca.
Do zobaczenia w lutym.